.
Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Nie daj się okraść - analiza przypadku

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Bartłomiej Druziński | 2016-07-27 15:10:45
nie daj się okraść, oszustwa, ppróby wyłudzenia

Poniżej przedstawiamy artykuł wyspecjalizowanej wywiadowni gospodarczej przedstawiający proces próby wyłudzenia towaru

PERFECT BUSINESS CONSULTING z Warszawy – polska wywiadownia gospodarcza

tel: +48/602 222 339 lub 22/728 922 607

www.pbc.net.pl

 

Warszawa, dn. 03.07.2016 r.

Fałszywi brytyjscy kontrahenci podejmujący próby wyłudzenia towarów od polskich firm produkcyjnych

Zaobserwowano, że w okresie ostatnich kilku miesięcy br. na terenie Polski coraz częściej dochodziło do prób wyłudzenia towarów jakie podejmowane były przez zagranicznych „fałszywych” klientów od firm produkcyjnych działających w Polsce. Zaznaczyć jednak należy, że odnotowane przypadki podejmowanych prób wyłudzeń dotyczyły zarówno polskich, jak i zagranicznych podmiotów gospodarczych, które mają działalność produkcyjną zlokalizowaną w Polsce. Z dokonanych obserwacji wynika, że organizatorzy oszukańczego procederu na swoje ofiary wybierają przede wszystkim firmy produkcyjne, które mają ustabilizowaną pozycję rynkową i charakteryzują się wysokim kapitałem zakładowym, posiadają wysokie obroty sprzedażowe, produkują towary na eksport i zatrudniają duże ilości osób. Mechanizm oszustwa polega na tym, że „pozorni/fałszywi” klienci (na ogół są to osoby podszywające się pod pracowników faktycznie istniejących i działających np. na terenie Wielkiej Brytanii firm) kontaktują się telefonicznie, bądź pocztą elektroniczną (na ogólnie dostępny adres poczty elektronicznej) i składają zamówienie na dużą ilość wybranego towaru np. na jedną lub kilka ciężarówek. Jako kraj docelowy złożonego zamówienia podają zazwyczaj Wielką Brytanię.

Przypadek, który opisujemy dotyczy produktów/wyrobów przemysłu spożywczego, o krótkim terminie przydatności do spożycia. W kwietniu br. oszuści złożyli zamówienie w firmie produkcyjnej na terenie Polski na dużą ilość towaru (jedna ciężarówka), który rzekomo mieli dostarczyć do szkół w Wielkiej Brytanii jako jedzenie wysokiej jakości. W tym celu oszuści podszyli się pod znaną firmę sieciową branży „fast food, która to firma faktycznie prowadzi działalności na terenie Wielkiej Brytanii. Dwóch „rzekomych” przedstawicieli tej firmy skontaktowało się pocztą elektroniczną z firmą polską, a następnie nawiązali kontakt telefoniczny z określonym Export Managerem firmy produkcyjnej działającej w Polsce. Obaj „rzekomi” przedstawiciele firmy brytyjskiej prowadzili korespondencję w języku angielskim z pracownikiem polskiej firmy produkcyjnej. Z telefonicznych rozmów jakie wielokrotnie prowadził pracownik firmy polskiej z dwoma „rzekomymi” przedstawicielami firmy brytyjskiej wynikało, że posiadają oni francuski akcent. Nasuwało to przypuszczenie, że nie są oni rodowitymi Brytyjczykami. Natomiast na podstawie prowadzonej e-mailowo korespondencji można było wyciągnąć wniosek, że osoby te w brytyjskiej firmie zajmują następujące stanowiska służbowe: Senior Procurement oraz Senior Group Buyer.

Stosując się do wewnętrznych procedur ostrożnościowych/zgodności firma produkcyjna z Polski poprosiła domniemanych klientów o przesłanie dokumentów rejestracyjnych firmy, którą reprezentują. W krótkim czasie firma z Wielkiej Brytanii przesłała drogą elektroniczną dokumenty rejestracyjne tzn. Certificate of Incorporation of a private limited company. Z tego dokumentu wynikało, że faktycznie firma ta od ponad 3 lat jest zarejestrowana na terenie Wielkiej Brytanii. Podkreśleniu wymaga tutaj jednak fakt, że w Wielkiej Brytanii jest niezwykle łatwo zarejestrować firmę i można to zrobić nawet pocztą elektroniczną bez konieczności osobistego stawiennictwa w odpowiednim brytyjskim urzędzie rejestrowym i ponoszenia z tego tytułu jakichkolwiek kosztów.

Dodatkowo Export Manager firmy w Polsce potwierdził przez internet numer VAT firmy brytyjskiej w ogólnodostępnej bazie firm zagranicznych prowadzonej przy Komisji Europejskiej zwanej: VIES, otrzymując z tej bazy dokument zwany: Certificate of Registration for Value Added Tax. Firma z Wielkiej Brytanii znajdowała się w tej bazie i posiadała numer VAT. http://ec.europa.eu/taxation_customs/vies/?locale=pl

Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa stosowanymi w firmie produkcyjnej z Polski - Export Manager sprawdził w Towarzystwie Ubezpieczeniowym wielkość kwoty ubezpieczenia dostawy towaru dla tej konkretnej firmy brytyjskiej. Wartość kwoty ubezpieczenia gwarantującą możliwość realizacji umowy sprzedaży towaru dla tego klienta z Wielkiej Brytanii wyniosła około 330 tys. zł.(tj. kwota około 55 tys. GBP - Great British Pound czyli Funtów Szterlingów).

Na uwagę zasługuje również fakt, że w obrocie gospodarczym między firmami branży „fast food” jest praktykowany opóźniony termin płatności, który wynosi około 30-60 dni. Dlatego firmy są przyzwyczajone do tego, że otrzymują płatność ze znacznym opóźnieniem za dostarczony towar.

Dla potwierdzenia wiarygodności przedstawicieli brytyjskiej firmy pracownik Export Manager firmy polskiej poprosił telefonicznie „rzekomych” klientów, którzy złożyli zamówienie na ten towar o dokonanie symbolicznej przedpłaty wysokości 1% wartości całej transakcji czyli kwoty - 550 GBP (Funtów Szterlingów). Export Manager przekazał telefonicznie tą informację „rzekomym” klientom z Wielkiej Brytanii. Osoby te zareagowały bardzo nerwowo na tą propozycję, a następnie używając taktyki perswazji, starały się wymusić na osobie Export Managera, wysłanie towaru, bez uiszczania z ich strony nawet symbolicznej przedpłaty.

Dodatkowo jeden z menedżerów firmy produkcyjnej z Polski przebywający w sprawach służbowych w Wielkiej Brytanii, próbował kilkakrotnie spotkać się osobiście w Londynie z „rzekomymi klientami” - przedstawicielami firmy brytyjskiej. Obaj panowie za każdym razem informowali, że są niedostępni, ponieważ przebywają akurat poza Londynem lub informowali, że w danym momencie są bardzo zajęci.

Z uwagi na wyjątkowo podejrzaną, nienaturalną reakcję „rzekomych” klientów z Wielkiej Brytanii, firma produkcyjna działająca w Polsce zwróciła się do agencji detektywistycznej w Polsce, która w ramach przeprowadzonego wywiadu gospodarczego zweryfikowała autentyczność tożsamości osób, które przedstawiły się jako pracownicy firmy z Wielkiej Brytanii i pełniły w tej firmie funkcje służbowe - Senior Procurement oraz Senior Group Buyer. Jednocześnie poproszono agencję detektywistyczną o sprawdzenie kondycji finansowej firmy z Wielkiej Brytanii, która w polskiej firmie produkcyjnej złożyła zamówienie na dużą ilość spożywczego towaru.

Po dokonaniu ustaleń na terenie Wielkiej Brytanii okazało się, że firma z Wielkiej Brytanii faktycznie istnieje i działa na tamtym terenie, ale od kilku lat wykazuje straty ze swoje działalności gospodarczej tzn. wykazuje ujemny kapitał własny (ujemne aktywa netto). Natomiast weryfikacja autentyczności zatrudnienia dwóch panów podających się za reprezentantów firmy z Wielkiej Brytanii z branży „fast food” potwierdziła, że panowie o takich danych osobowych - imieniu i nazwisku - nie pracują w tej brytyjskiej firmie. Jednocześnie po dokładniej weryfikacji okazało się, że osoby te podały nieprawdziwe imiona i nazwiska oraz używały fałszywych adresów elektronicznych, które pozorowały przynależność do firmy brytyjskiej. Jednocześnie osoby te sfałszowały dokumenty zamówienia jakie zostały przez nich przesłane do firmy polskiej, podszywając się pod pracowników firmy brytyjskiej i dokonując zamówienia na sfałszowanych dokumentach z „podrobionym” znakiem towarowym/logo firmy brytyjskiej oraz podrobionymi pieczątkami służbowymi tej firmy. Oszuści kontaktowali się telefonicznie z firmą produkcyjną z Polski używając telefonów typu „pinged”, które uniemożliwiają zidentyfikowanie lokalizacji użytkowników.

Z dokonanych ustaleń wynika, że na polskim rynku odnotowuje się coraz częściej tego rodzaju oszustwa zwane w języku angielskim jako „FRAUD”. Z uwagi na duże zainteresowanie międzynarodowych oszustów polskim rynkiem należy się spodziewać, że coraz częściej będziemy mieli do czynienia z tego rodzaju oszukańczą działalnością. Należy dodać, że wskaźniki odnoszące się do wzrostu gospodarczego w Polsce utrzymują się na relatywnie wyższym poziomie niż w wysokorozwiniętych krajach Unii Europejskiej (wskaźnik wzrostu gospodarczego PKB za rok 2015 według GUS wyniósł 3,6%) stąd też należy upatrywać wzrostu zainteresowania naszym krajem grup przestępczych, zajmujących się wyłudzeniami różnego rodzaju towarów. Następujący dynamiczny rozwój gospodarczy naszego kraju powoduje to, że dochodzi do potencjalnie większych możliwości wyłudzania towarów od polskich firm przez zagranicznych oszustów niż następuje to w innych krajach europejskich.

Czynników determinujących występowanie ewentualnych przypadków wyłudzeń towarów w Polsce, możemy upatrywać w zbyt pochopnym przyjęciu zamówienia sprzedaży towaru do realizacji, przez pracownika odpowiedzialnego za rozwój eksportu firmy na rynek brytyjski, bez dokonania dogłębnej analizy wiarygodności zamawiającego, czemu też sprzyja niewątpliwie presja wyniku sprzedażowego.

Dlatego też pracownicy firm produkcyjnych w Polsce często mogą nie stosować się do obowiązujących procedur bezpieczeństwa w swoich firmach, ponieważ ich wynagrodzenie jest uzależnione od osiągnięcia jak największego wyniku sprzedażowego.

Dodatkowo należy uwzględnić fakt, że na terenie Wielkiej Brytanii można w szybki i łatwy sposób zbyć skradziony towar, ponieważ istnieje tam bardzo duży rynek obrotu towarami pochodzącymi z kradzieży tzn. „rynek szarej strefy”.

 

Opracował: PERFECT BUSINESS CONSULTING

Warszawa

tel: +48/602 222 339 lub 22/728 922 607

www.pbc.net.pl