Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Torysi wygrali wybory

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Dorota Kazimierczak | 2015-06-17 09:43:52
wielka brytania, rząd, parlament, torysi

W majowych wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii w 2015 r. współrządząca dotychczas Partia Konserwatywna zapewniła sobie absolutną większość i będzie mogła rządzić samodzielnie.

W wyborach do liczącej 650 miejsc Izby Gmin konserwatyści premiera Davida Camerona otrzymali 331 mandatów, a będący główną partią opozycyjną laburzyści - 232.

Bezwzględna większość wynosi w Izbie Gmin 326 głosów, ale w praktyce już 323 głosy wystarczyłyby torysom do samodzielnego rządzenia, ponieważ nacjonalistyczna Sinn Feinn z Irlandii Północnej nie obsadza mandatów, które zdobywa w wyborach. Liczba mandatów dla konserwatystów najpewniej jeszcze się zwiększy - pisze Reuters.

Torysi otrzymali absolutną większość pierwszy raz od 1992 roku.

Jeśli chodzi o liczbę głosów, to konserwatyści poprawili swój wynik jedynie o 0,8 proc. wobec rezultatów poprzedniego głosowania, zdobywając 36,9 proc. głosów, czyli ok. 11,3 mln.

Wielkim przegranym wyborów okazali się Liberalni Demokraci, dotychczasowy partner koalicyjny torysów, którzy mają po wyborach jedynie ośmiu deputowanych w Izbie Gmin wobec 56 w poprzedniej kadencji.

Partia Pracy straciła 26 mandatów w stosunku dotychczasowego układu sił w parlamencie, głównie za sprawą przegranej w Szkocji, gdzie triumfowała Szkocka Partia Narodowa (SNP).

Wynik wyborów jest ciosem dla brytyjskich ośrodków badania opinii publicznej, gdyż z sondaży przedwyborczych wyłaniał się zupełnie inny obraz głosowania. Przez kilka miesięcy z sondaży wynikało, że dwie największe partie - torysi i laburzyści - idą łeb w łeb i że żadnej z nich nie uda się zdobyć absolutnej większości.

"Jest tylko jeden sondaż, który się liczy i są to wybory" - oświadczył Cameron, który został wybrany w swym okręgu w Witney.

Niektóre ośrodki badawcze przyznają, że coś poszło nie tak w sondażach, ale nie na razie nie rozumieją, co to było. "Wyniki wyborów oznaczają poważne problemy dla wszystkich ośrodków. Przyjrzymy się naszym metodom" - napisał na Twitterze jeden z głównych ośrodków badania opinii publicznej Populus.

Inne ośrodki, takie jak Survation i ComRes, broniły swych badań i wskazywały, że nie myliły się jeśli chodzi o wzrost znaczenia szkockich nacjonalistów, upadek Liberalnych Demokratów i znaczne zwiększenie w liczbach bezwzględnych poparcia dla eurosceptycznego UKIP-u.

Frekwencja wyborcza wyniosła 66,1 proc. i okazała się nieco wyższa niż w roku 2010.

 
PAP